|
obejrzany 11.07.2010 w Kinotece
Ostatnia (podobno) część przygód zzieleniałego ogra jest całkiem fajna, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę nieco mniej udaną trzecią odsłonę przygód Shreka i wesołej kompanii ;)
Tym razem obserwujemy jak Shrek ma pomału dość wszystkiego, rodziny, domu, przyjaciół i w szczególności wycieczek objazdowych nawiedzających go akurat w drodze do zacisznego kibelka. Główny bohater nie wytrzymuje i podpisuje cyrograf z Rumpelstiltskinem, czarownikiem, który przenosi Shreka do równoległej rzeczywistości. Jest w niej dużo spokojniej, ale też po chwili dają się zauważyć niezbyt pozytywne strony. Przyjaciele nie poznają ogra, Fiona raczej go nie kojarzy, a królem jest... No właśnie, się coś pokiełbasiło, a odkręcić to trzeba dosyć szybko, bo czasu Shrek ma niewiele.
Fajny manewr twórców z przeniesieniem akcji w całkiem inną rzeczywistość zaoowocował nowym spojrzeniem na bohaterów. Shrek znów musi o coś walczyć. Kot w Butach vel. Puszek no, ten-tego, nieco się zaokrąglił. Jedynie osioł jest osłem ;)
Jak zwykle trzeba jeszcze wspomnieć o duubingu, w którym znajdziemy znane nazwiska a jego tłumaczenie i dostosowanie do widza jest bardzo dobre. Ogólnie jest fajnie. Jeśli dodać jeszcze nieco fajnych tekstów i prześmiesznych sytuacji, to warto pójść do kina. Choć nie byliśmy na wersji 3D, to i tak się dobrze bawiliśmy, a w "szrekach" o to przecież chodzi ;)
"Shrek forever" na filmwebie
» Brak komentarzy
Nie ma tu jeszcze komentarzy.
» Wyślij komentarz
|