|
obejrzana 5.07.2010 na monitorku
Wykonana w klasycznej technice animacji bajka z równie klasyczną historią. Można się zastanowić czy Disney'owi zabrakło pomysłów, czy to tylko chwyt marketingowy dla rodziców, którzy na takich bajkach się wychowali?...
Tiana jest kelnerką, pomocą kuchenną, w przyszłości sama chce spełnić marzenie swoje i swojego ojca o własnej restauracji. Sumiennie zbiera na nią pieniądze, ale nie jest to łatwe, gdyż rodzina nie jest zbyt bogata. Wszystko się zmienia gdy Tiana decyduje się pocałować (fuj) gadającą żabę, która twierdzi, że jest bogatym księciem (znaczy rodzice księcia są bogaci ). Ale to nie jest wcale koniec bajki, nie zdradzamy zakończenia, to dopiero jej początek ;) Początek pełnej niezwykłych postaci opowieści o tym, co zwykle w bajkach spotykamy, o ludzkiej zawiści, miłości i poświęceniu, o dążeniu do spełnienia marzeń, choć niekoniecznie swoich, o dostrzeżeniu, że jakieś marzenia (takie głęboko ukryte) już się spełniły...
Jak wspomnieliśmy, animacja nawiązuje do klasyki gatunku. Kreska jest podobna do tego co można obejrzeć w TV kiedy pokazują powtórki animacji sprzed dobrych kilku lat, a może nawet sprzed dekady. "Księżniczka i żaba" należy również gatunkowo do musicalu, bo film jest przetykany wstawkami wokalnymi.
Jeśli już mowa o głosie, to trzeba zwrócić uwagę na polski dubbing. Mimo, że w polskiej obsadzie głosowej nie uświadczymy topowych nazwisk, to wykonanie stoi na bardzo wysokim poziomie.
Bajka jak bajka. Film raczej trafi do dzieci, choć dorośli uśmieją się przy niektórych tekstach i w ogóle przy postaciach. Polecamy na bardziej rodzinne wypady przed ekran ;)
"Księżniczka i żaba" na filmwebie
» Brak komentarzy
Nie ma tu jeszcze komentarzy.
» Wyślij komentarz
|