Terry Leather jest właścicielem warsztatu, w którym odrestaurowuje i sprzedaje stare samochody. Ma jednak kłopoty finansowe. Gdy z propozycją
dorobienia zwraca się do niego dawna przyjaciółka nie zastanawia się długo. Zbierają ekipę i wcielają w życie plan obrabowania skrytek jednego z banków.
Wszytko idzie dobrze, wszystko jest proste, ale tylko na pierwszy rzut oka. Znajoma, która nagrała robotę, ma swoje cele, których nie wyjawia wspólnikom. Swoje cele ma również wywiad MI5 lub 6 (
nikt nie wie jak ich rozpoznać ;P), o swoje interesy chcą też zadbać ludzie (w tym przestępcy), których skrytki zostają okradzione. Bo tak naprawdę sam skok na bank jest dopiero
przygrywką do prawdziwej intrygi. Więcej nie powiemy, bo film straciłby element zaskoczenia ;)
Dobra gra aktorska, zarówno Jasona Stathama, jak i aktorów drugoplanowych daje odczuć specyficzny angielski klimat. Fajne są też zdjęcia, kręcone niekiedy z ręki lub pod dziwnymi kątami. Muzyka nie powala, ale dobrze się wkomponowuje i podkreśla akcję.
W filmie znajdziemy zarówno sensację, jak i dramaturgię. Czas leci szybciutko, co dla sensacji jest dobrym znakiem ;) Polecamy!
"Angielska robota" na filmwebie